Nierówne zęby? Pacjenci często mówią: „nie są idealne, ale przecież nimi jem”, „nie bolą, więc nie ma sensu nic robić”. Tymczasem stomatologia funkcjonalna i nowoczesna protetyka jasno pokazują, że nieprawidłowe ustawienie zębów to jeden z głównych, długofalowych czynników prowadzących do przeciążeń w obrębie całego układu stomatognatycznego. Skutki tych przeciążeń ujawniają się co prawda powoli, często dopiero po kilkunastu lub kilkudziesięciu latach. Jednakże wtedy leczenie staje się znacznie bardziej złożone.
Przeczytaj również: Czy martwy ząb zawsze wymaga leczenia?
Spis treści:
Zgryz to system naczyń połączonych
Zęby nie funkcjonują w izolacji. Każdy z nich bierze bowiem udział w precyzyjnym mechanizmie, który obejmuje mięśnie żucia, stawy skroniowo-żuchwowe, kości szczęki i żuchwy, a nawet postawę ciała. Gdy zęby są ustawione nierówno, dochodzi do zaburzenia równowagi sił działających podczas gryzienia i żucia.
W prawidłowym zgryzie siły rozkładają się równomiernie. Natomiast przy stłoczeniach, rotacjach, wychyleniach i brakach zębowych część zębów przejmuje nadmierne obciążenia. Inne z kolei praktycznie nie uczestniczą w kontakcie z zębami przeciwstawnymi. To właśnie w tym miejscu zaczyna się proces, którego konsekwencje pacjent odczuwa po latach.
Jak powstają przeciążenia przy nierównych zębach?
Nieprawidłowe ustawienie zębów prowadzi do tzw. zaburzeń zwarcia. Wtedy, podczas zaciskania zębów i ruchów żuchwy kontakt między nimi nie przebiega w naturalny, fizjologiczny sposób. Pojawiają się punkty przedwczesnego kontaktu, które skupiają nadmierne siły.
Najczęściej przeciążenia rozwijają się w następujących sytuacjach:
- stłoczenia zębów przednich powodujące niefizjologiczne prowadzenie żuchwy,
- przechylenia zębów bocznych prowadzące do asymetrycznego żucia,
- nierówności łuków zębowych sprzyjające bruksizmowi i nadmiernemu zaciskaniu,
- brak korekty ortodontycznej po utracie jednego lub kilku zębów.
Problem polega na tym, że organizm przez długi czas adaptuje się do nieprawidłowych warunków. Mięśnie kompensują, stawy dostosowują zakres ruchu, a zęby „przyjmują” większe siły. Do momentu, w którym ta adaptacja przestaje być możliwa.
Skutki przeciążeń widoczne po latach
Pacjenci bardzo rzadko łączą swoje dolegliwości z faktem posiadania nierówno ustawionych zębów, a bardzo często to właśnie one bywają pierwotną przyczyną wielu klinicznych problemów. Najczęstsze długoterminowe konsekwencje przeciążeń to starcie szkliwa, mikropęknięcia zębów, odsłanianie szyjek, recesje dziąseł i rozchwianie zębów.
Z czasem pojawiają się także objawy pozazębowe – bóle głowy, napięcie karku, trzaski w stawach skroniowo-żuchwowych, ograniczenie otwierania ust. Często mają one swoje źródło w nieprawidłowym zgryzie. Co istotne, w zaawansowanych przypadkach dochodzi do uszkodzeń stawów, które wymagają długotrwałego i wielospecjalistycznego leczenia.
Dlaczego problemu nie widać od razu?
Przeciążenia rozwijają się stopniowo. Szkliwo ściera się powoli, kość zanika milimetr po milimetrze, a mięśnie adaptują się do nadmiernej pracy. Brak bólu w początkowej fazie sprawia, że pacjent nie zgłasza się do lekarza.
Dopiero gdy pojawia się pęknięcie zęba, złamanie korony, nagła nadwrażliwość lub ból stawu, pacjent szuka pomocy. Wtedy jednak leczenie nie dotyczy już wyłącznie estetyki, lecz odbudowy funkcji i stabilizacji całego zgryzu.
Nierówne zęby a metamorfoza uśmiechu
Metamorfoza uśmiechu ma swój fundament w przywrócenie prawidłowych warunków zwarciowych. Bez tego bowiem nawet najpiękniejsze licówki czy korony nie będą trwałe.
Z tego powodu w praktyce klinicznej bardzo często jest konieczność poprzedzenia leczenia estetycznego, leczeniem ortodontycznym. Czasem wystarczą przezroczyste nakładki Invisalign, a innym razem kompleksowe zaplanowanie odbudowy protetycznej z uwzględnieniem wysokości zwarcia i osi obciążenia.
Ważne jest uświadomienie sobie, że zignorowanie nierówności zębów i związanych z nimi przeciążeń niemal zawsze prowadzi do pogłębiania problemu.


