14 kwietnia, 2021 by
Jacek
Jeśli Twój ząb jest bardzo zniszczony przez próchnicę lub leczenie kanałowe, masz do wyboru nie tylko klasyczne wypełnienie stomatologiczne czy koronę.
Onlay może być alternatywą na odbudowę uszkodzonego zęba, przywrócenie mu odpowiedniej struktury i estetyki, a zgryzowi funkcjonalności. To nowoczesny typ wypełnienia przygotowywanego na wymiar i dopasowanego idealnie do zęba kształtem anatomicznym i odcieniem. Jest to tzw. wypełnienie pośrednie, gdyż nie jest wykonywane bezpośrednio w zębie pacjenta, tak jak standardowa plomba.
Od standardowego wypełnienia różni go to, że ma większą trwałość, jest bardziej estetyczny, a do tego skuteczniej stabilizuje stawy. Szacuje się, że założenie tego typu wypełnienia zwiększa moc siły żucia o około 50-75 proc. Dlatego statystycznie onlaye powinny być wykonywane częściej niż zwykłe plomby.
Więcej wizyt, ale lepszy efekt
Specjaliści podkreślają, że choć taki typ wypełnienia stomatologicznego wymaga nieco więcej czasu i dentysta raczej nie założy go w trakcie jednej wizyty, to warto uzbroić się w cierpliwość.
W zależności od skali uszkodzeń zęba, założenie inlaya może wymagać dwóch wizyt. Podczas pierwszej wykonujemy przegląd zębów, jeśli jest potrzeba leczymy próchnicę. Następnie przygotowujemy ząb pod onlay. Na koniec pobieramy wycisk protetyczny, a pacjentowi zakładamy wypełnienie tymczasowe. Na drugiej wizycie mocujemy wykonane przez technika dentystycznego precyzyjne wypełnienie.
W przypadku wypełnienia typu inlay odbudowa powierzchni żucia nie obejmuje żadnego guzka zęba. Jeśli i one wymagają odbudowy ze względu na skalę uszkodzeń zęba, pacjentowi zakładane jest wypełnienie onlay. Alternatywą dla korony, zakładanej w przypadku konieczności odbudowy całej górnej warstwy zęba, jest overlay.
Onlaye, inlaye i overlaye wykonywane są zarówno z żywicy porcelanowej (np. onlaye wykonane w zasięgu linii uśmiechu), jak i żywicy kompozytowej (przy nierównych lub uszkodzonych zgrzytaniem zębach). Notabene można je wykonać nawet ze złota (np. onlay wykonany na tylnych zębach).
Inlay jest bardziej wytrzymały od standardowego wypełnienia kompozytowego. Z kolei onlay wykonany zamiast korony pozwala oszczędzić większą część naturalnego zęba. Co więcej jest tańszy niż korona. Koszt tego typu wypełnienia to 1-3,5 tys. zł. Cena zależy m.in. od użytego materiału, laboratorium, w którym wypełnienie jest wykonywane oraz wielkości.
Kiedy warto zdecydować się na takie wypełnienie?
Wypełnienia pośrednie onlay, inlay i overlay sprawdzą się w m.in. w przypadku, gdy ubytek próchniczy pozbawił Cię znacznej części zęba, po leczeniu kanałowym, przy znacznym starciu zębów bocznych (np. wskutek zgrzytania zębami i choroby okluzyjnej), kiedy konieczna jest odbudowa kilku zębów obok siebie, a także gdy zastosowanie takiej metody determinuje kształt zęba i nie ma możliwości założenia wypełnienia opartego na kompozycie.
Nowoczesność tego wypełnienia nie oznacza jednak, że nie musimy o nie dbać. Co więcej pamiętajmy, by zęby odbudowane onlay’em czy onlay’em szczotkować i nitkować tak, jak robimy to zazwyczaj. Nie tylko nowoczesne techniki odbudowy zębów, ale również odpowiednia higiena oraz regularne wizyty u stomatologa, pozwolą zachować długowieczność naszym zębom.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O ONLAY’ACH W STANKOWSCY&BIAŁACH STOMATOLOGIA
POWRÓT DO BLOGA
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Email
23 lutego, 2021 by
Jacek
Zęby mleczne są ważniejsze niż większość myśli. Wiele osób jest przekonanych, że o zęby mleczne nie trzeba dbać, bo i tak wypadną. Tymczasem problemy z mleczakami mogą przełożyć się na późniejsze problemy z zębami stałymi.
W Polsce mówi się już o epidemii próchnicy. Wyniki badań przeprowadzonych przez Ogólnopolski Monitoring Zdrowia Jamy Ustnej wskazują, że 85 proc. 6-latków i 95 proc. 18-latków ma zepsute zęby. Powód? Bogata w cukier dieta, brak higieny i nieregularna kontrola stomatologiczna.
Wiele dzieci zbyt późno pojawia się w gabinecie stomatologicznym. Czasem jedynym ratunkiem jest już usunięcie zęba. Przedszkolaki i uczniowie nie są objęci specjalistyczną opieką dentystyczną. Zaniechanie dbania o zdrowy uśmiech może mieć poważne konsekwencje. By tego uniknąć, trzeba dbać o zęby mleczne już od samego początku.
Zęby mleczne – Dlaczego ważne jest ich zdrowie?
Zęby mleczne zanim wypadną, są podporą dla rosnących zębów stałych. Brak podpory może skutkować wadami zgryzu i problemami ortodontycznymi w późniejszych latach i ryzykiem kolejnych schorzeń np. choroby okluzyjnej. Próchnica jest ponadto powodowana przez bakterie (m.in. Streptococcus mutans) i jeśli nie będziemy leczyć mleczaków, to bakterie z łatwością przejdą z zębów mlecznych na inne zęby, również te stałe. Będą powodować bolesne stany zapalne oraz infekcje. Uszkodzeniu mogą także ulec zawiązki zębów stałych, co przełoży się na patologiczne procesy w ich rozwoju. Zaniedbania w temacie leczenia ubytków zębów mlecznych odbiją się nie tylko na zębach stałych większego już dziecka, ale również na jego zdrowiu ogólnym
Błędem jest także unikanie wizyt profilaktycznych u dentysty. Dawniej zadanie to wypełniała szkoła, kiedy uczniowie regularnie odwiedzali gabinet higienistki. Dzisiaj to już przeszłość, rodzice sami muszą więc pilnować, aby stan uzębienia ich pociech był regularnie kontrolowany. To bardzo ważne, bo współczesna dieta i styl życia sprzyjają rozwojowi próchnicy nawet u najmłodszych przedszkolaków.
Co szkodzi zębom mlecznym?
Największymi wrogami zębów mlecznych są:
- dieta bogata w cukier,
- podawanie dziecku słodkich przekąsek i słodzonych napojów,
- nieodpowiednia higiena jamy ustnej lub całkowity jej brak,
- zasypianie z butelką w buzi,
- dokarmianie nocne, np. kaszką,
- niska jakość szkliwa.
Choć zmiany próchnicowe większość z nas kojarzy z nieestetycznymi ciemnymi plamami, pierwszym objawem kłopotów jest kredowobiała zmiana, która wyraźnie zaznacza się na gładkiej powierzchni zęba i sygnalizuje odwapnienie szkliwa. Jeśli zostanie w porę zauważona, a leczenie podjęte, istnieje duża szansa na całkowite pozbycie się próchnicy. Zignorowana, zacznie się powiększać, atakując głębsze struktury zęba. Przybierze też nieetyczny wygląd, zmieniając się w czarne lub brązowe plamy.
Zęby dziecka rozwijają się stopniowo, są generalnie słabiej zmineralizowane i mają nieco inną budowę. Posiadają one głębokie bruzdy ułatwiające zaleganiu bakterii, a warstwa szkliwa jest cieńsza, bardziej miękka i przez to bardziej podatna na rozwój próchnicy, przez co postępuje ona dużo szybciej.
Higiena jamy ustnej u najmłodszych
Przyczyną próchnicy są paciorkowce Streptococcus mutans oraz Streptococcus sobrinus. Wytwarzają kwasy, które uszkadzają szkliwo zębów. Pożywieniem dla tych drobnoustrojów są cukry. A tych w diecie najmłodszych nie brakuje. Wiele z naszych pociech codziennie sięga po cukierki, lizaki, napoje słodzone i soki. Nie tylko szkodzi to im zębom, ale też negatywnie wpływa na masę ciała i odporność.
Ale cukry są nie tylko w słodyczach. To również węglowodany, które znajdują się w diecie każdego z nas. Nie sposób z nich całkowicie zrezygnować. Można jednak spróbować je zastąpić, np. zamiast białego pieczywa wybierając pełnoziarniste.
W trosce o higienę jamy ustnej dbać już trzeba o bezzębny uśmiech niemowlęcia. Zaleca się czyścić dziąsła kawałkiem gazy albo tetry nawiniętej na wskazujący palec i zwilżonej przegotowaną wodą. W ten sposób usunie się resztki pokarmu, zapobiegając tym samym rozwojowi próchnicy oraz grzybicy jamy ustnej.
Kiedy niemowlę będzie mieć już pierwsze ząbki, powinno się myć je dwa razy dziennie odpowiednią szczoteczką (miękką, z małą główką) oraz pastą do zębów z dodatkiem fluoru. Jeśli chcecie zadbać o zdrowie swojego dziecka zadzwońcie do naszego centrum stomatoloigcznego i umówcie się na wizytę – KONTAKT.
POWRÓT DO BLOGA
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Email
29 stycznia, 2021 by
Jacek
Wybity ząb to częsta sytuacja z jaką mierzy się dziecko i rodzice. Chwila nieuwagi, pechowa zabawa, niefortunny upadek i… ząb wypada z ust. Na szczęście, w wielu przypadkach wybity ząb można uratować. Co robić w takiej sytuacji?
Najważniejsze jest zachowanie zimnej krwi, by nie stresować dodatkowo dziecka. Wybicie zęba w wyniku mechanicznego urazu nie jest sytuacją beznadziejną. Jeśli ząb nie jest ułamany, tylko wybity w całości z korzeniem, należy działać szybko, ponieważ im więcej czasu minie, tym mniejsze szanse na jego uratowanie. Trzeba jednak przestrzegać kilku zasad, by było to możliwe.
Najpierw ostrożnie podnieśmy zęba, ale – jeśli to możliwe – czystymi dłońmi. Chwytajmy za koronę, czyli jego biały fragment, nie dotykając przy tym korzenia, ponieważ możemy go uszkodzić. Jeśli ząb jest ubrudzony, np. piaskiem, krwią, wypłuczmy go delikatnie pod letnią, czystą wodą lub w mleku. Ząb musi być bez przerwy wilgotny, bo jego wyschnięcie może spowodować obumarcie żywych tkanek, które są niezbędne, aby móc go uratować. Nie należy użyć płynu do płukania ust, podobnie jak nie można czyścić zęba pastą do zębów, mydłem, ponieważ te substancje mogą usunąć z korzenia fibroblasty, czyli komórki tkanki łącznej, które działają jak klej mocujący zęby z kością.
Wybity ząb – Co dalej?
Czas jest tu kluczowy, ponieważ im szybciej zareagujemy, tym większa szansa, że pomożemy dziecku. Zęba należy więc włożyć do pojemniczka z roztworem ochronnym, np. solą fizjologiczną, mlekiem, śliną dziecka, i w nim przewieźć do dentysty. Jeśli zęba stracił nastolatek, można poprosić go, by „przetransportował” zęba nietypowo, bo w ustach. Najlepiej pomiędzy policzkiem, a trzonowcami – musi tylko uważać, by go nie połknąć. Jeśli malec narzeka na ból, można przyłożyć do policzka zimny okład albo podać środki przeciwbólowe przeznaczone do wieku dziecka.
Trzeba udać się do chirurga stomatologa, który pod znieczuleniem przeprowadzi zabieg reimplantacji, czyli ponownego wszczepienia. Polega on na umieszczeniu zęba w zębodole, gdzie korzeń zęba łączy się z kością. Dentysta szynuje, czyli unieruchamia wybitego zęba za pomocą miękkiego drutu i żywicy kompozytowej. Tak zabezpieczony ząb jest pozostawiony na jakiś czas, aż stomatolog zdecyduje o usunięciu szyny z jamy ustnej dziecka.
W przypadku, gdy kość okalająca zęba nie jest złamana, korzeń może się zrosnąć z zębodołem w ciągu 3-4 tygodni. Gdy uszkodzenia są rozleglejsze, okres regeneracji może potrwać 6-8 tygodni. Metoda reimplantacji jest najbardziej zalecanym rozwiązaniem w przypadku młodych pacjentów. Dla pewności – rodzic nie może zrobić tego samodzielnie. Także nie wolno pozwolić dziecku, aby samo tego próbowało, ponieważ może uszkodzić zęba, spowodować ból lub doprowadzić do zakażenia.
Czy każdy ząb jest gotowy na reimplantację?
Po pierwsze, jedynie stałe zęby podlegają zabiegowi reimplantacji. Mleczaki najczęściej nie kwalifikują się do tego rodzaju procedury, ponieważ na ogół mają zbyt krótkie korzenie. Wyjątkiem są kły dziecka. Po drugie, ząb musi posiadać zdrowy, nienaruszony korzeń, co jest warunkiem koniecznym do zabiegu. Po trzecie, czas od wybicia zęba jest istotny – największe szanse na przyjęcie się zęba mamy, gdy zabieg reimplantacji jest wykonany maksymalnie 30-60 minut po urazie. U dzieci odsetek powodzeń takich zabiegów jest większy niż u osób dorosłych.
Warto mieć na uwadze, iż aby wszczepić pacjentowi sztucznego zęba, czyli implant, musi być zakończony proces rozwoju struktur kostnych, a ten trwa do ok. 21 roku życia, u kobiet nieco wcześniej.
W przypadku wybicia zęba i niemożności przeprowadzenia zabiegu implantacji, dziecko nie tylko nie jest skazane na ubytek w uzębieniu, a nawet nie powinno, szczególnie zęby trzonowe powinny być uzupełniane. U dziecka można zastosować protetyczne uzupełnienia brakującego zęba połączone np. z terapią ortodontyczną.
Wiek pacjenta
W zależności od wieku pacjenta stosowane są różne metody. Np. u dzieci do 6. roku życia, które posiadają zęby mleczne, można zastosować tzw. ortodontyczną protezę zapobiegawczą lub protezę leczniczą. Co więcej na podtrzymanie efektów – wykorystamy protezę retencyjną, do momentu aż pojawią się wszystkie zęby stałe. Nieco inaczej będzie wyglądało leczenie w wieku nastoletnim. U dziecka w wieku 12-18 lat można zastosować najpierw uzupełnienie protetyczne tymczasowe, a następnie wymienić je na stałe. Poza tym po 12. roku życia do uzupełnienia większych ubytków zębowych można też zastosować mosty, ale tylko przy równym zgryzie. Jeśli ubytek dotyczy 1-2 zębów, możliwe jest też założenie tzw. mostu adhezyjnego.
Uzupełnienie braków zębowych u dzieci jest konieczne. Ich organizm dynamicznie się rozwija i każde zaniedbanie może skutkować problemami w wieku dorosłym. Uzupełnienie wybitego zęba lub zębów u dziecka zapobiegnie zaburzeniom rozwoju mowy, deformacjom twarzy, potencjalnym wadom zgryzu w przyszłości i przywróci dziecku pełną funkcjonalność zgryzu – żucie i gryzienie pokarmów.
POWRÓT DO BLOGA
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Email
4 stycznia, 2021 by
Jacek
Dbanie o zęby powinno być włączone do ogólnych działań mających na celu twoje zdrowie. Zepsute zęby oraz infekcje dziąseł to nie tylko kwestia estetyki czy świeżości oddechu, ale również zdrowia ogólnego oraz niejednokrotnie – życia. Czy tak jest rzeczywiście? Sprawdź, co mówią badania i dlaczego warto zatroszczyć się o swoje uzębienie.
Problemy z sercem
Zdrowie jamy ustnej może mieć bardzo istotne znaczenie dla kondycji naszego serca. Według doniesień naukowców, osoby cierpiące na choroby dziąseł są 2-krotnie bardziej narażone na chorobę wieńcową niż osoby bez tej dolegliwości. We florze bakteryjnej śliny pacjentów z paradontozą możemy bowiem znaleźć szczep bakterii Gram-ujemnych Tannerella Forsythia. Ta sama bakteria przyczynia się do zmian miażdżycowych (miażdżyca tętnic to jeden z głównych powodów choroby wieńcowej). Niebezpieczna jest również próchnica. Nieleczona może doprowadzić do zapalenia tkanek okołowierzchołkowych. W wyniku tego zwiększa się ryzyko choroby niedokrwiennej serca.
Groźne patogeny, m.in. paciorkowce, gronkowce, z miejsca infekcji w jamie ustnej poprzez otwarte ranki trafiają do strumienia krwi. Następnie docierają do innych organów wewnętrznych m.in. serca. W wyniku tego bakterie mogą gromadzić się na ścianach żył i uszkadzać tętnice. Ich obecność oczywiście wyzwala reakcję układu odpornościowego i w konsekwencji powstanie tzw. blaszki miażdżycowej. To już bezpośrednie zagrożenie zakrzepów i zatorów odpowiedzialnych za zawał mięśnia sercowego. To samo zapalenie naczyń krwionośnych na skutek nieleczonej infekcji pochodzenia zębowego może grozić także udarem mózgu. Co więcej, odpowiednia higiena jamy ustnej oraz dobra kondycja zębów i dziąseł pomaga utrzymać prawidłowe ciśnienie tętnicze krwi, którego anomalie są kolejnym czynnikiem ryzyka chorób serca.
Kłopoty z pamięcią
Coraz więcej mówi się o związku pomiędzy złym stanem jamy ustnej a zwiększonym ryzykiem otępienia. Podczas jednego z badań przeprowadzonego na grupie 118 sióstr zakonnych w wieku 75-98 lat, okazało się, że kobiety z najmniejszą liczbą zębów miały najwięcej objawów świadczących o demencji. Eksperci uważają, że bakterie bytujące w jamie ustnej mogą poprzez łączące się z krwiobiegiem lub szczęką nerwy czaszkowe docierać do mózgu. Tam mogą wywołać tę samą reakcję układu odpornościowego, co w przypadku serca – w tym przypadku prowadząc do zmian i zniszczenia komórek mózgu.
Do tego samego wniosku doszli naukowcy badając próbki tkanek mózgowych na łamach Journal of Alzheimer’s Disease. Okazało się, że osoby wykazujące gorszą dbałość o zęby oraz te, u których wcześnie rozwinęła się choroba przyzębia, mogą wykazywać większą predyspozycję do zachorowania w przyszłości na chorobę Alzheimera.
Choroby płuc
Zgodnie z Journal of Periodontology, choroba dziąseł może zwiększyć ryzyko infekcji układu oddechowego takich jak przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) czy zapalenie płuc. Może dojść do tego na skutek przedostania się bakterii z jamy ustnej do płuc, co może spowodować zapalenie dróg oddechowych. Podobnego zdania są naukowcy z Virginia Commonwealth University, którzy w badaniach stwierdzili, że osoby, które nigdy nie pojawiły się na rutynowym przeglądzie u dentysty, są o 86 proc. bardziej narażone na bakteryjne zapalenie płuc niż osoby, które regularnie badają stan swoich zębów.
Dbanie o zęby – Wahania poziomu cukru we krwi
Pacjenci z cukrzycą mają większą tendencję do chorób przyzębia niż osoby zdrowe. Jest to spowodowane faktem, że osoby chorujące na cukrzycę wykazują większą podatność na wszelkie infekcje. Co więcej, istnieją również badania, które wykazują odwrotność. Również choroba dziąseł może utrudniać kontrolowanie cukru we krwi, a więc terapia periodontologiczna może złagodzić objawy cukrzycy u pacjenta. Z tego względu, zarówno osoby zmagające się z cukrzycą, jak i te chcące się przed nią uchronić powinny zwrócić szczególną uwagę na stan swoich dziąseł. Jeśli pacjent obserwuje u siebie częste stany zapalne dziąseł powinien na to zwrócić uwagę. Jeśli dochodzi do krwawienia, opuchlizny i bolesności tkanek, warto kontrolować stan przyzębia. Badanie można wykonać u dentysty oraz regularnie zgłaszać się na usunięcie kamienia nazębnego.
Dbanie o zęby – Wpływ na płodność
Naukowcy z Australii Zachodniej odkryli, że kobiety w wieku rozrodczym z chorobą dziąseł musiały starać się dłużej o dziecko. Średnio 7 miesięcy, by zajść w ciążę – to 2 miesiące dłużej, niż u kobiet bez choroby dziąseł, które o ciążę starały się 5 miesięcy. W trakcie ciąży higiena zębów powinna być wzorcowa. Wszelkie wątpliwości zgłoszone dentyście. Podczas zapalenia dziąseł i przyzębia bakterie mogą przedostać się do krwiobiegu ciężarnej, a stamtąd do płodu. To z kolei może powodować groźne komplikacje dla nienarodzonego dziecka i matki. Większe ryzyko poronień, przedwczesnego porodu czy niskiej wagi urodzeniowej noworodka.
Dbanie o zęby – Uporczywe migreny
Jest wiele przyczyn bólu głowy: stres, meteopatia, brak snu, grypa, nadciśnienie. Powodem mogą być również zęby! I nie chodzi tu jedynie o próchnicę, gdzie stan zapalny zębów (głównie trzonowych) może promieniować na okoliczne tkanki. Źródłem przewlekłych bólów głowy przypominających migreny może być również choroba okluzyjna zębów. Jest to zaburzenie pracy układu żucia, czyli zębów, mięśni żwaczowych i stawów skroniowo-żuchwowych. Najprościej mówiąc, polega ono na niedopasowaniu zębów górnych z dolnymi. Skutkiem czego może być szereg komplikacji m.in. zgrzytanie i ścieranie się zębów, trzaski i przeskakiwanie żuchwy, napięcie mięśni twarzy. Co więcej mogą pojawić się uporczywe bóle głowy, z którymi pacjent może powinein się do neurologa, zamiast stomatologa.
Gdy pacjent uskarża się na jednostronne bóle głowy, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że ma to związek ze zgryzem. W zależności od tego, które mięśnie na skutek zaburzeń zgryzu będą przeciążone, tam będziemy odczuwali ból. Zazwyczaj będą to okolice skroni, czoła, potylicy, ale także ucha lub szyi.
Przyczyn choroby okluzyjnej może być wiele m.in. wady szkieletowe, braki zębowe, ósemki wyrzynające się pod nieprawidłowym kątem czy wady zgryzu. Wtedy eliminując źródło możemy pozbyć się zaburzeń w pracy zgryzu. Źródłem może być np. usuwając krzywo rosnący ząb, uzupełniając brakujący ząb lub założenie aparatu ortodontycznego. To powinno uwolnić pacjenta od uporczywych objawów, w tym również złagodzić bóle głowy oraz ich intensywność.
POWRÓT DO BLOGA
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Email
16 listopada, 2020 by
Jacek
Wśród grupy chorób przyzębia paradontoza jest tą najpopularniejszą. Jest to infekcja bakteryjna, która, wbrew obiegowym przekonaniom, nie ma źródła w genach. Co więcej taka jej postać występuje tylko u mniej niż 5 proc. ludzi. Infekcje zapalne dziąseł powodują cofanie się dziąseł i utratę kości. Co nastepnie bez odpowiedniego leczenia może doprowadzić do zaawansowanej paradontozy. Na sam koniec nawet do całkowitej utraty zębów.
Paradontoza to zapalenie przyzębia. Wśród wszystkich schorzeń jamy ustnej jest drugą najczęściej występującą przypadłością, zaraz po próchnicy. Najczęściej dotyka osoby po 40 roku życia, natomiast zdarzają się jednak również przypadki zachorowań w młodszym wieku. Ponadto czynnikami sprzyjającymi rozwojowi paradontozy są niewłaściwa higiena, nadużywanie alkoholu, palenie papierosów, choroby współtowarzyszące (m.in. cukrzyca i niewydolność krążenia) oraz wahania hormonalne. Jeśli obawaisz się, że cierpisz na tę chorobę skontaktuj się z naszym centrum stomatologicznym – KONTAKT.
Paradontoza – przyczyny i objawy
Po pierwsze choroba zaczyna się od odkładania nalotu z resztek jedzenia. Z tego powodu tak istotna jest wzorowa higiena jamy ustnej. Ponadto konieczne jest profesjonalne usuwanie płytki i kamienia nazębnego u dentysty, które uchroni zęby przed możliwymi konsekwencjami. Jeśli nie zareagujemy odpowiednio wcześnie, objawy będą postępować.
Początkowo paradontoza przebiega bezobjawowo. Należy jednak kontrolować aktualny stan jamy ustnej by móc w porę zareagować, w nadziei że zapobiegniemy dalszemu rozwojowi schorzenia. Na koniec mogą pojawić się objawy, które można zaobserwować gołym okiem:
- zaczerwienienie i obrzęk dziąseł, ból towarzyszący szczotkowaniu;
- nieprzyjemny zapach z ust;
- osuwanie się szyjek zębowych;
- nadwrażliwość dziąseł, podatność na zmiany temperatur
- ponadto krwawienie oraz w zaawansowanych przypadkach stany ropne.
Konsekwencje braku higieny
Sytuacja zaczyna się komplikować, kiedy utwardzony kamień nazębny migruje znacznie głębiej, tam gdzie nie sięga ani nitka, ani szczoteczka pacjenta – pod dziąsła. Dzieje się tak, ponieważ płytka nazębna pełna chorobotwórczych bakterii napiera na tkanki miękkie i zaczyna je niszczyć. W efekcie powstają kieszonki przyzębne – szczeliny pomiędzy dziąsłem, a zębem, gdzie gromadzą się bakterie, które eksplorują m.in. odsłonięte korzenie zębów. Tzw. cofnięte szyjki zębowe są istotnym problemem, ponieważ podczas posiłków może gromadzić się w nich jedzenie. W wyniku czego mogą też reagować nadwrażliwością na dotyk, zmiany temperatury, powodować nieprzyjemnych zapach z ust i w ten sposób ułatwiać rozwój stanów zapalnych. Na tym etapie drogą ratunku może okazać się zabieg kiretażu poddziąsłowego. Jak to wygląda?
Kiretaż dziąsłowy
Zabieg polega na oczyszczeniu kieszonek przydziąsłowych, stosuje się go w profilaktyce i terapii chorób przyzębia np. paradontozy. Kiretaż dzieli się na otwarty i zamknięty. Kiretaż otwarty dotyczy kieszonek głębokich, powyżej 5 mm. Zazwyczaj zabieg poprzedzony jest profesjonalnym zabiegiem higienizacji zębów to znaczy piaskowaniem oraz skalingiem. W wyniku czego żeby oczyszcza się z kamienia i osadów. Następnie stomatolog nacina dziąsło, odsłania obszar korzenia i precyzyjnie oczyszcza specjalnym urządzeniem szczelinę pomiędzy dziąsłem a zębem. Poprzez usunięcie zmienionej miękkiej tkanki przyzębia z kieszeni można wyeliminować przewlekłe zapalenie ziarniny. Na koniec obszar jest dezynfekowany i zakładane są szwy. Nastepnie całość jest wykonywana w bezbolesnym znieczuleniu miejscowym, a więc jest całkowicie nieodczuwalny dla pacjenta.
Kiretażu zamknięty różni się tym, że dotyczy kieszeni poniżej głębokości 5 mm, gdzie stomatolog nie nacina dziąsła, jedynie podnosi płat śluzówki, by uzyskać dostęp do zmienionej powierzchni i móc ją oczyścić.
Na koniec może wystąpić lekki obrzęk dziąseł, które mija po paru dniach, kiedy to dziąsła stopniowo odzyskują przyczepność względem zębów.
Kiedy wykonać kiretaż?
Po pierwsze zabieg kiretażu jest wskazany w przypadku zaawansowanych zmian tkanek przyzębia, zakażeniach dziąseł oraz jako element w terapii paradontozy.
Po drugie kiretaż dziąseł to zabieg, która poprawia stabilność zębów, przywraca zdrowie dziąseł oraz normalne odczuwanie smaku u pacjenta. Co więcej u takiego pacjenta wskazane jest monitorowanie stanu dziąseł oraz dbałość o higienę: regularne mycie zębów 2 razy dziennie miękką szczoteczką wraz z nitkowaniem przestrzeni międzyzębowych. W przypadku kiedy mamy tendencję do powstawania kieszonek przydziąsłowych, warto, aby pacjent regularnie odwiedzał stomatologa w celu kontroli stanu dziąseł.
Lekarz następnie zbada głębokość szczelin dziąsłowych przy każdym zębie. Ponadto profilaktycznie sprawdzi, czy wypełnienia są gładkie i nie mają ostrych krawędzi. Jeśli plomby są nierówne, pacjent może mieć kłopoty z doczyszczaniem przestrzeni międzyzębowych, ponieważ nitka dentystyczna będzie się strzępić i szarpać. Z kolei w przypadku odkładania się płytki kluczowe jest jego usuwanie kamienia nazębnego u stomatologa, który oczyszcza zęby z nalotów i następnie poleruje. Na koniec przypominamy, że na czystych, gładkich i śliskich zębach płytka nazębna nawarstwia się zdecydowanie wolniej.
Kiretaż bywa elementem kompleksowej terapii periodontologicznej. Co więcej w wielu przypadkach pomaga też uniknąć bardziej złożonych zabiegów chirurgicznych, które pomagają odbudować utracone podczas choroby kości i tkanki dziąseł. Ponadto nasze centrum stomatologiczne posiada bogate doświadczenie w tego typu zabiegach. Jeśli nie jesteś pewien co powoduje u ciebie podniesione dziąsła zadzwoń i ustalimy termin spotkania kontrolnego – KONTAKT.
POWRÓT DO BLOGA
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Email
30 sierpnia, 2020 by
Jacek
Naturalne metody na zdrowe zęby to świetne uzupełnienie regularnych wizyt. Czy wiesz, że dzięki kurkumie możesz uniknąć problemów z dziąsłami, cynamon pomoże ograniczyć pojawianie się ubytków, a tajemnicze zioło Indian wesprze cię w walce z groźnymi bakteriami? Sprawdź, jakie naturalne metody uchronią cię przed najpowszechniejszymi dolegliwościami jamy ustnej.
Mirra ukoi ból
Naturalne metody pomagające przed wizytą u dentysty. Ból zęba potrafi uprzykrzyć życie. Nawet jeśli mamy już zarezerwowaną wizytę u dentysty zastanówicie się. Zamiast faszerować się środkami przeciwbólowymi, skorzystajmy z dobrodziejstw natury. Mirra, czyli rodzaj wonnej żywicy, już dawno temu była wykorzystywana do rytuałów oczyszczających. Następnie w medycynie i kosmetyce, co potwierdza jej korzystne dla zdrowia właściwości. Olejek z mirry wykazuje właściwości antybakteryjne i przeciwgrzybicze. Jeśli więc dokucza nam np. ból zęba, tymczasowo możemy natrzeć wrażliwe miejsce nalewką z mirry. Mieszając kilka kropel z dużą ilością wody otrzymamy z kolei naturalną płukankę do jamy ustnej. Ponadto złagodzi stany zapalne i ropne dziąseł, języka i gardła. Będzie pomocna przy trudno gojących się ranach, bolesnych nadżerkach, pleśniawkach, a nawet odświeży nam oddech.
Gorzknik kanadyjski – skarb Indian dla twoich zębów
Roślina ta miała szerokie zastosowanie u północnoamerykańskich Indian. Na przykład Irokezów oraz Czirokezów, którzy uważali ją za lekarstwo na praktycznie każdą dolegliwość. Do dziś polecana jest jako antidotum na wiele schorzeń, ponieważ działa jak łagodny antybiotyk. Kłącze rośliny jest bogate w alkaloidy – hydrastynę i berberynę, które działają korzystnie na zdrowie m.in. jamy ustnej. Berberyna nazywana jednym z najsilniejszych naturalnych suplementów na ziemi. Jest niezwykle aktywna biologicznie i uniemożliwia kolonizację groźnym mikrobom, w tym bakteriom i pierwotniakom. Jej właściwości antyseptyczne i antybakteryjne pomogą w utrzymaniu zdrowia jamy ustnej. Ponadto nasz układ immunologiczny otrzyma sprzymierzeńca. To, jaką pacjent ma odporność ma niebagatelne znaczenie dla zdrowia jego zębów i dziąseł i na odwrót. Zazwyczaj chore zęby to słabszy organizm. Podnosząc naszą odporność, unikamy wielu schorzeń zębów i dziąseł. W wyniku tego jesteśmy mniej podatni na rozwój próchnicy, stanów zapalnych tkanek dziąsłowych. natomiast gdy już choroba wystąpi – organizm sprawniej się regeneruje.
Naturalne metody – Rozmaryn na świeży oddech i mocne kości
Zamiast odświeżyć oddech za pomocą miętówek zawierających cukier lub płukanek z dodatkiem wysuszającego alkoholu, zdecydujmy się na ich naturalne zamienniki. Produkty które możemy posadzić nawet w przydomowym ogródku. W tej roli świetnie odnajdą się takie rośliny jak pietruszka czy rozmaryn. Preparatem na bazie rozmarynu można płukać usta lub też przeżuwać jego świeże gałązki. Jeśli spożyliśmy produkty o intensywnym zapachu jak czosnek lub ser, zanim wyszczotkujemy zęby, nieprzyjemnego zapachu z ust pomoże nam się pozbyć olejek z rozmarynu. Dodatkowo, o czym z pewnością wiele osób nie wie, rozmaryn jest bogatym źródłem wapnia. W jednej stołowej łyżce tego suszonego zioła znajdziemy aż 4,2% zalecanej dziennej dawki tego pierwiastka.
Warto pamiętać o uzupełnianiu wapnia, ponieważ jego niedobór ma znaczący wpływ na stan naszych kości, w tym zębów oraz dziąseł. Choćby z tego względu, że awitaminoza i uboga w wapń dieta to jeden z czynników ryzyka chorób przyzębia. Jeśli chcemy mieć zdrowe zęby i uniknąć wielu nieprzyjemnych konsekwencji, rozmaryn będzie korzystnym uzupełnieniem diety.
Trawa pszeniczna dobra dla dziąseł
Trawa pszeniczna to źródło naturalnych antyutleniaczy, zawiera m.in. chlorofil, dzięki czemu wykazuje właściwości lecznicze. Badania japońskich naukowców wykazały, że główną jej zaletą jest działanie odtruwające organizm z toksyn. Można ją spożywać różnorako, zarówno w formie gotowych preparatów, a także wyhodować samemu w domu i potem np. wyciskać z niej sok. Płukanie dziąseł sokiem z trawy pszenicznej złagodzi stany zapalne dziąseł oraz zmniejszy ich krwawienie.
Najlepsze źródła wit. D to światło słoneczne, ale witaminę D znajdziemy także w mleku, serach, jajach, niektórych rodzajach zbóż, a także tłustych rybach jak sardynki, dorsz czy tuńczyk.
Naturalne metody – Cynamon zahamuje słodkie łakomstwo
Ta kojarzona najczęściej z deserami przyprawa oferuje unikalną, choć niebezpośrednią korzyść dla zdrowia naszej jamy ustnej. Dzięki niej zredukujemy liczbę wizyt u stomatologa oraz wiele nieprzespanych nocy z powodu bólu zęba. Powód jest prosty – badania potwierdzają, że spożywanie codziennie pół łyżeczki sproszkowanego cynamonu pomaga regulować poziom cukru we krwi, zmniejsza apetyt na produkty bogate w cukier oraz węglowodany proste, które są głównym powodem rozwoju próchnicy. Oczywiście lepiej nie łączyć cynamonu z cukrem, tylko dodać go do owsianki, jogurtu lub koktajli.
Naturalne metody – Kurkuma pomoże w walce z płytką nazębną
Ten popularny składnik mieszanki curry pochodzący z Półwyspu Indyjskiego to przyprawa na wagę złota dla całego naszego organizmu. Kurkuma wykazuje działanie przeciwzapalne, antybakteryjne, jest także silnym przeciwutleniaczem. W jednym z badań uczestnikom podano płukanki z kurkumą, czego efektem był mniejszy wskaźnik płytki nazębnej oraz odnotowana w ślinie ilość bakterii. Co ciekawe, jej działanie było porównywalne jak przy stosowaniu chlorheksydyny, jednego z najpowszechniej stosowanych antyseptyków w stomatologii. Z tego względu kurkuma może być stosowana jako środek pomocniczy w profilaktyce chorób przyzębia, pomaga bowiem kontrolować płytkę nazębną. Niektóre podania mówią wręcz, że składnik kurkumina ze względu na swoje potencjalne właściwości antynowotworowe może zahamować stany przedrakowe w jamie ustnej.
Wiele produktów stomatologicznych czerpie z natury, czego efektem są choćby naturalne płukanki lub pasty na bazie ziół i ekstraktów z roślin. W wyniku tego naturalne płukanki, zioła czy przyprawy korzystne dla zdrowia jamy ustnej powinniśmy traktować jako uzupełnienie profilaktyki. Nie zastąpią one natomiast dokładnej higieny i wizyt u stomatologa. Jeśli jesteśmy alergikami, dokuczają nam niewielkie dolegliwości lub też zapobiegawczo, zioła mogą być sporą pomocą. Co więcej pamiętajmy jednak, że niemijające objawy mogą być sygnałem poważnej dolegliwości. Próchnicy czy paradontozy nie wyleczymy ziołami, w takim przypadku wskazane jest leczenie stomatologiczne.
POWRÓT DO BLOGA
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Email
30 lipca, 2020 by
Jacek
Z wakacji prosto na fotel dentystyczny? To możliwe, jeśli nie będziesz przestrzegał pewnych zasad. Oto, co warto wiedzieć przed urlopem, aby cieszyć się pięknym i zdrowym uśmiechem.
Higiena zebów – Chlor i podwodne głębiny nie dla zębów
Higiena zębów nie powinna schodzić na dalszy plan podczas wakacji. Na czele aktywności fizycznych, których nie lubią nasze zęby są nurkowanie i pływanie. Ogromne skoki ciśnienia pod wodą to wyzwanie dla naszych zębów i szczęki. Dolegliwości stomatologiczne związane z nurkowaniem, ale też wszelkie inne, które wiążą się z oddziaływaniem ciśnienia (m.in. wspinaczka wysokogórska lub skoki ze spadochronem), nazywamy barodontalgią. Zjawisko to objawia się bólem zębów, który może promieniować na zatoki, skronie, głowę.
Musimy szczególnie uważać, jeśli mamy niewyleczone zęby, nieszczelne plomby, cierpimy na chorobę okluzyjną zębów, czyli zaburzenie funkcjonowania stawu skroniowo-żuchwowego. Te aktywności mogą pogłębić nasze dolegliwości: napięcie mięśni, migrenowe bóle głowy, trzaski w stawie, przeskakiwanie żuchwy. Problemy z zębami mogą mieć także stali bywalcy basenów. Powodem jest chlor, którego niekontrolowany poziom na basenach może odbić się na stanie szkliwa. Chlor ma niskie pH w stosunku do pH naszej jamy ustnej, więc z każdym niekontrolowanym łykiem wody na basenie podrażniamy szkliwo, powodujemy jego rozmiękczanie i demineralizację, co może prowadzić do jego erozji i nadwrażliwości zębów. Kiedy na basenie pływamy min. 6 godzin w tygodniu, narażamy się także na przebarwienia. Stąd powstał termin „zęby pływaka”, który oznacza zęby zniszczone i przebarwione. Jeśli często chłodzimy się w basenach, starajmy się wybierać te ozonowane lub zamykać usta przy pływaniu.
Higiena zebów – Uraz zęba podczas letnich aktywności
Oddając się letnim aktywnościom nie zapominajmy, że niektóre z nich mogą skończyć się źle dla naszych zębów. Niebezpieczne są pod tym względem wszelkie sporty kontaktowe, które grożą urazem mechanicznym. Nie bez przyczyny w okresie letnim gabinety stomatologiczne odwiedza najwięcej pacjentów w celu rekonstrukcji uzębienia. Uszczerbione zęby możemy odbudować za pomocą materiałów kompozytowych, koron lub licówek. W razie wybicia, konieczne będzie już interwencja chirurga stomatologa, prognozy mogą też być mniej optymistyczne. Niemniej jednak, lepiej zapobiegać, niż leczyć. Jeśli chcemy uchronić zęby przed urazami, ukruszeniem, ułamaniem czy nawet wybiciem, do wakacyjnej walizki zapakujmy ochraniacz na zęby. To rodzaj silikonowej nakładki, podobnej do tej, którą zakładają bokserzy czy hokeiści. Organizacja Academy of General Dentistry szacuje, że ochraniacze zapobiegają ponad 200 tys. obrażeniom zębów rocznie. Tego typu produkt możemy dostać w sklepie sportowym, internetowym lub aptece, albo też wykonać indywidualnie u stomatologa.
Higiena zebów – Kwaśne, słodkie napoje
Gdy słupek rtęci wzrasta, aż korci, żeby napić się zimnego, gazowanego napoju z puszki. Stomatolodzy ostrzegają jednak, że gazowane napoje, w tym także napoje energetyczne oraz izotoniczne, zawierają cukier i mają niskie pH, co jest najgorszą kombinacją dla naszych zębów. To samo dotyczy soków ze świeżo wyciskanych, kwaśnych owoców i warzyw, np. truskawek, pomarańczy i pomidorów, smoothies, a nawet lemoniady. Każdy napój poniżej pH 5,5 negatywnie wpływa na nasze szkliwo, ponieważ zawiera kwasy, które je podrażniają i wypłukują cenne minerały. Wtedy szkliwo jest bardziej podatne na kruszenie oraz próchnicę zębów. Napoje z sokiem z cytryny lub limonki mają pH między 2-2,6, czyli zdecydowanie za niskie. Ich sporadyczne spożywanie nie powinno zaszkodzić, ale wakacje to czas, kiedy szczególnie sobie folgujemy, nie zawsze z korzyścią dla zdrowia jamy ustnej. Jeśli dokucza nam nadwrażliwość lub erozja szkliwa, unikajmy tego typu napojów, które pogłębią schorzenie.
Jeśli dodatkowo chcemy się ustrzec przed wpływem cukru i kwasów, napoje pijmy za pomocą słomki, po wypiciu przepłukujmy zęby wodą i żujmy gumę bez cukru, która przywróci właściwe pH. Odczekajmy też z umyciem zębów min. 15 minut, inaczej szczoteczka jeszcze bardziej naruszy szkliwo.
Higiena zebów – Drinki z alkoholem
Drink z palemką i widok na morze – to dla wielu z nas kwintesencja wakacyjnej sielanki. Niestety nie dla naszych zębów. Wybór kolorowych i kwaśnych alkoholi, ale też tych, które łączymy z napojami typu cola, może skończyć się przebarwionymi zębami. Kolor w gazowanych napojach wynika z obecności chromogenów, związków chemicznych, które wytwarzają barwnik. To one po kontakcie ze szkliwem powodują nieestetyczne plamki i osady.
Z alkoholi najbardziej przebarwia czerwone wino, które na dodatek jest kwaśne. Normalne pH w jamie ustnej to 6,2-7, a większość win ma pH pomiędzy 2,9-3,5, czyli działa erozyjnie na szkliwo. Musimy też uważać na białe wino – jeśli wypijemy lampkę przed kolacją, a zjemy np. pastę z sosem pomidorowym, który zawiera barwniki, to „rozmiękczone” alkoholem szkliwo zębów będzie podwójnie bardziej narażone na przebarwienia. Nawet piwo nie jest neutralne – ciemny jęczmień i słód obecny w ciemnych piwach również może przebarwiać nasze zęby. Dodatkową alkohol potęguje suchość w jamie ustnej. Najbardziej wysuszają alkohole wysokoprocentowe. Odpowiednia ilość śliny jest kluczowa dla naszych zębów, ponieważ nawilża śluzówkę, redukuje wpływ kwasów z napojów i pożywienia, a także chroni przed rozwojem próchnicy.
Jeśli więc chcemy rzeczywiście się orzeźwić i nie zaszkodzić uzębieniu, wybierzmy wodę lub jej gorącą wersję z dodatkiem świeżej mięty – to najlepszy sposób na upał, stosowany w krajach o suchym klimacie m.in. w Egipcie czy Maroku.
Higiena zebów – Brak przeglądu przed urlopem
Zanim udamy się na wakacje, udajmy się na profilaktyczny przegląd do stomatologa. Ból zęba to ostatnie, czym chcemy się martwić na wakacjach. Stomatolog sprawdzi szczelność plomb, wyleczy próchnicę, zaś higienistka stomatologiczna przeprowadzi zabieg higienizacji zębów. Pierwszym etapem jest skaling, podczas którego za pomocą m.in. ultradźwięków lub lasera usuwamy kamień nazębny. Drugi etap to piaskowanie, podczas którego tzw. piaskarka kieruje na zęby pod dużym ciśnieniem strumień wody z drobinkami czyszczącymi, co pozwala pozbyć się przebarwień i osadów. Następnie polerujemy zęby, czyli wygładzamy ich powierzchnię. Na gładkich zębach rzadziej zbierają się osady i bakterie. Na koniec możemy zęby poddać fluoryzacji – pokrywamy zęby warstwą fluoru, który pozwala zredukować ryzyko próchnicy nawet o 40%, uodparnia zęby na wpływ kwasów i bakterii. Zabiegi są w pełni komfortowe dla pacjentów, a z tak przygotowanym uzębieniem podczas wakacyjnych wyjazdów minimalizujemy możliwość pojawienia się bólu.
Jeśli chcecie zadbać o zdrowie zębów swoich dzieci przed wyjazdem na wakacje skontaktujcie się z naszym centrum dentystycznym – KONTAKT.
POWRÓT DO BLOGA
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Email
24 lipca, 2020 by
Jacek
Szczoteczka do zębów ma znaczący wpływ na twoją jamę ustną! Jaką szczoteczkę do zębów wybrać i jak często ją zmieniać? To ma znaczenie! Odpowiednio dobrana i regularnie wymieniana szczoteczka to nie kaprys, ale absolutna podstawa, jeśli szczotkowanie ma przynosić rezultaty, a dziąsła mają być w dobrej kondycji.
Szczoteczka do zębów to idealne miejsce do gromadzenia się bakterii, szczególnie jeśli jest rzadko wymieniana. Jest wilgotna oraz posiada wygodne do osiedlenia włókna. Regularna wymiana to bardzo ważna kwestia, ponieważ zdaniem naukowców z University of Manchester w Anglii szczoteczka do zębów jest siedliskiem dla ponad 100 milionów bakterii. W tym bakterii E. coli i Staphylococci (Staph). To jeszcze nie powód do paniki, ponieważ cała nasza jama ustna zamieszkała jest przez mikroby. Szczoteczka wymieniana raz na rok to zdecydowany krok naprzód ku próchnicy, paradontozie oraz ogólnej mniejszej odporności organizmu.
Szczoteczkę należy wymieniać co ok. 2-3 miesiące. Jeśli stosujemy elektryczną, to również wymieniamy głowice. Nawet jeśli przepłukujemy ją po każdym myciu wodą, to nie zmienia faktu, że mogą się na niej znajdować mikroorganizmy potencjalnie chorobotwórcze. Wymieniajmy ją również po każdej infekcji gardła, jamy ustnej lub grypie, ponieważ na jej powierzchni znajdują się wówczas większe ilości zarazków, niż zwykle. Ważny jest również jej wygląd – jeśli włókna tracą kształt i sprężystość, rozchodzą się na boki, to komunikat, że zęby szczotkujemy zbyt mocno.
Szczoteczki stosowane u dzieci wymagają jeszcze częstszej wymiany, niż te u dorosłych. Takie działanie wyrabia dobre nawyki i uczy prawidłowej higieny, np. zmniejsza ryzyko, że maluch będzie zbyt mocno dociskał włosie do zębów.
Jaką szczoteczkę wybrać?
Najbardziej uniwersalną opcją jest szczoteczka z miękkim włosiem, ponieważ ciężko wyrządzić sobie nią krzywdę. Wiele osób zbyt mocno dociska szczoteczkę, narażając się na ubytki szkliwa (zobacz metamorfozę przed i po). Ponadto zdarzają się podrażnienia czy cofanie się dziąseł. Miękkie włosie będzie odpowiednie dla wszystkich. Szczególnie osób cierpiących na nadwrażliwość, chorujących na paradontozę, kobiet ciężarnych, nastolatków i dzieci.
Lepsza manualna czy elektryczna? To kwestia drugorzędna. Najważniejsza jest technika – ruchem wymiatającym od linii dziąseł w dół. Choć prawdą jest, że wersją elektryczną zęby wyczyścimy sprawniej i szybciej, to może mieć duże znaczenie u dzieci, starszych lub chorych osób.
Dodatkowe szczoteczki będą również stosować pacjenci z wadami zgryzu czy zanikami kości, są to tzw. szczoteczki interdentalne, jednopęczkowe oraz międzyzębowe. Te ostatnie oczyszczają powierzchnię zębów tam, gdzie nie dociera normalna szczoteczka. Również pacjenci z aparatami nazębnymi będą używać specjalnych szczoteczek. Są tak dostosowane, aby jak najlepiej oczyszczać zęby, a jednocześnie redukować ryzyko uszkodzenia mechanizmów aparatu ortodontycznego.
Jak ją przechowywać?
Wystrzegaj się bakterii! Przed każdym myciem zębów myj dłonie. Ponadto nie przechowuj szczoteczki w zamkniętym pojemniczku w domu. Taki sposób przechowywania oraz wilgotność stwarzają doskonałe warunki do rozmnażania się bakterii. Pojemnik stosuj jedynie podczas podróży. Co więcej, o ile to możliwe – pamiętaj, by szczoteczka zdążyła wyschnąć. Ułatwimy wyschnięcie, jeśli strząśniemy z niej nadmiar wody po każdym myciu. Pojemniczek na szczoteczkę oraz jej uchwyt również warto regularnie czyścić! Róbmy to raz w tygodniu. Co zastosować w tym celu? Do oczyszczania można użyć chlorheksydyny, czyli substancji o działaniu przeciwbakteryjnym, która znajduje się choćby w płynach do płukania jamy ustnej. Zwykła woda też zda egzamin.
W domu najlepiej przechowywać ją w kubeczku w pozycji pionowej, szczeciną u góry. To sprawi, że wyschnie szybciej i odizoluje od bakterii, które zalegają na dnie kubka. Trzymaj ją w odległości min. 0,5 m od toalety, ponieważ, gdy spłukujemy wodę to resztki wody z muszli mogą znaleźć się dookoła, również na szczoteczce, gdy ta będzie zbyt blisko.
Dobry zwyczaj, nie pożyczaj!
Jedna szczoteczka dzielona z drugą osobą, to zdecydowanie zły pomysł. Nie dzielmy szczoteczki z inną osobą. Każdy z nas ma inny profil bakterii w jamie ustnej, dlatego możemy narazić się na rozwój wielu infekcji np. próchnicy, stanów zapalnych dziąseł, aft czy opryszczki.
Z tego samego powodu lepiej, aby szczoteczki stojąc we wspólnym kubku, nie stykały się ze sobą. To zapobiegnie przenoszeniu się bakterii i płynów ustrojowych z jednej na drugą.
Jeśli nie jesteście pewni rodzaju szczoteczki jaka jest dla was najlepsza skontaktujcie się z naszą kliniką dentystyczną. Co więcej na spotkaniu dokonamy kontroli zębów, która pozwoli wam zidentyfikować dodatkowe problemy jakie z jakimi możecie się zmagać – KONTAKT.
POWRÓT DO BLOGA
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Email